Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11277
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1319
Lokalizacja: CURVA SUD

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: gilardino11 » 29 sie 2009, 21:42

W drugiej połowie walczmy żeby kompromitacji nie było.
Ja nie wiem co sobie Gattuso myślał rzucając opaską wściekając sie na wszystko tylko nie na siebie :?: Po [ch**] chłopie grałeś jak przez 20 minut człapałeś po boisku zrobiłeś karnego i wyleciałeś z boiska przez swoją głupote.. I jeszcze te krzyki do ławki chyba o to że wcześniej zmiany nie było... Pojebało mu sie dzisiaj w głowie...

Przez 30 minut walczymy jak równy z równym po czym następują dwie sytuacje z Gattuso i musimy bronić się żeby śmiechu z nas nie było.

Jeszcze jedno odnośnie zangażowania.Po straconej bramce chłopacy spuścili głowy na dół jakby sie kompletne załamali... Czas sie ogarnąć i walczyć do konca meczu...

Wróć do „Włochy”