Ja nie wiem co sobie Gattuso myślał rzucając opaską wściekając sie na wszystko tylko nie na siebie
Przez 30 minut walczymy jak równy z równym po czym następują dwie sytuacje z Gattuso i musimy bronić się żeby śmiechu z nas nie było.
Jeszcze jedno odnośnie zangażowania.Po straconej bramce chłopacy spuścili głowy na dół jakby sie kompletne załamali... Czas sie ogarnąć i walczyć do konca meczu...



