Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: Wilmore » 29 sie 2009, 22:46

Interowi jako zespołowi odmówić można tylko jednego - ambicji. Gdyby się spięli i powalczyli, to nie tak w końcu dawne 0:6 stałoby się dzisiejszym 0:7.
Interowi jako grupie piłkarzy można wyrzucić po dzisiejszym meczu tylko jedno - Chivu nie powinien był meczu dokończyć. Najpierw brzydko uderzył Pato, później go chamsko ściął, do licha, po co to komu było? Przy stanie 4:0 to się gra jak Eto'o na luzie, z klepki, bawi się tak słabą ekipą, jak dzisiejszy gospodarz, a Rumun wyraźnie starał się zrobić wiele, żeby talent Pato nie mógł przejść na kolejne pokolenia. Kretyn i tyle, takie zachowania są naganne przy 0:0, a przy 0:4 już zakrawają na kpinę prawie wielkości Gattuso.

Gratulacje dla Interu, wygrana w derbach absolutnie w pełni zasłużona, szkoda tylko, że nie po wyrównanym meczu, tylko rzezi, jaka miała miejsce na boisku od zejścia Gattuso. Pierwsze 15 minut prognozowało jednak szczęście dla Milanistów.

Wróć do „Włochy”