Jeszcze kilka tygodni temu, na początku sierpnia, słyszałem, że nie tylko Smuda, którego wtedy wspominano, ma niezapłacone premie za trzecie miejsce w lidze, a co za tym idzie piłkarze chcieli o problemie przypomnieć dość dosadnie, stąd mecz z Cracovią.
Dalsza zła dyspozycja jest albo totalną negacją krążącej dotychczas bardzo dobrej opinii o Zielińskim, albo (w sumie obie opcje nie wykluczają się wzajemnie) rewanżem w zamian za zaleganie z opłatami.
Nawet w swoim czasie Wyborcza dała na stronach sportowych dość duży artykuł na ten temat, obśmiany oczywiście wyłącznie przez co zaślepionych Lechitów i zarząd, bo o fakcie zaległości z kasą w Lechu słychać było od dawna.



