Jak można dostrzec zawsze są tacy, co to lubią się wyróżnić...brak słów. Tzw. "własne zdanie"
Fakt, że Wasilewski grał ostro, jednak jak widać nie wszyscy widzą różnicę między postawą boiskową takiego szczeniaka jak np. Witsel a walkę (w granicach rozsądku), co np. cechuje Wasilewskiego. Przykre.



