A wtedy zaneguj to, co napisałem.
Inaczej Ci niedługo żyłka pęknie.
A rozmów ze znajomymi, którzy informowali mnie o zaległościach w Lechu, nie nagrywałem i nie będę nagrywać tylko dlatego, że ktoś zaślepiony wierzy w to, co mówią bezpośrednio zainteresowani winni, to nie moja sprawa. Napisałem, co się mówi o porażce z Cracovią, jakie były jej motywy, wybacz, że nie mam aż takich znajomości, by pokazać Ci wydruki z kont i ostatecznie udowodnić, że nie zmyśliłem sobie ani ja, ani ludzie Lechowi bliżsi, zaległości w opłatach.



