Pora napisac wiecej refleksji odnosnie naszego sobotniego tryumfu, a przy okazji mercato, ale te dwie sprawy tak naprawde sa z soba nierozerwalne
Musze przyznac, ze mialem przed meczem spore obawy. Nieudane spotkania z Bari i Lazio (chociaz akurat w tym drugim zobaczylismy sporo dobrej gry z naszej strony), zupelnie nowy gracz w wyjsciowej jedenastce, brak Cambiasso, ktory na przestrzeni ostatnich lat byl naszym najmocniejszym punktem w derbach to nie napawalo optymizmem. Rzeczywistosc jednak przeszla najsmielsze oczekiwania. Mourinho co prawda zapowiadal nowa jakosc w Interze, podkreslal, ze teraz Inter bedzie grac bardziej zespolowo a akcje beda rozgrywane po ziemi. Slowa to jedno a zobaczyc to na wlasne oczy to cos zupelnie innego.
Druzyna odniosla historyczne zwyciestwo. Jezeli zaufac danym przytoczonym przez Steca to od 35 lat nie odnieslismy tak okazalego zwyciestwa nad Milanem, a tylko 99 lat temu wygralismy wyzej. Niesamowitosci temu wszytskiego dodaje ta absurdalna sytucja z Gatusso, a rownie fakt, ze mielismy na boisku 5 debiutantow (w tym jeden jeszcze w piatek rano nawet nie byl naszym pilkarzem) i wszyscy oni okazale przyczynili sie do sukcesu. Za pilkarzy kluczowych spotkania uwazam tercet - Milito, Maicon, Motta i E2, ale po kolei:
Najslabiej wypadlismy w defensywie, bardzo niepewny byl Cesar jak na niego, mial co prawda swietny drybling przed polem karnym, ale to nie az tak wazne. Gdyby w Milanie gral Pippo moglby nam narobic problemow bo on potrafi wykorzystac takie slabosci. Lucio z Samuelem widac, ze jeszcze sie nie do konca rozumieja (ale czego oczekiwac jak rozegrali ze soba dopiero ok 45 minut w spotkaniu z Monaco, chyba, ze cos mi ucieklo). Brazylijczyk na plus zalicze te fajne ofensywne wyjscia, no i raz byl bardzo blisko zdobycia bramki po stalym fragmencie gry.
Maicon
Co do Chivu to imo zgral bardzo dobrze - nalezy pamietac, ze Inter gra ustawieniem mocno niesymetrycznym. Rumun mial przed soba Motte, ktory bardzo angazuje sie w akcje ofensywne. Fakty sa takie, ze grozne akcje Milany szly druga flanka, Chivu byl nie do przejscia.
Z linii pomocy, w tym spotkaniu, jestem najbardziej dumny bo gra tej formacji stala pod najwiekszym znakiem zapytania. Liderem tej formacji zostal Motta (warto dodac, ze byl on juz naszym najlepszym graczem w spotkaniu z Bari, ale tam generalnie dalismy ciala), swoj wystep pieczetujac piekna bramke. Widac wyraznie, ze pilkarz ten lubi ofensywne wejscia i co wazne wie jak sie takie akcje wykancza. Jak mniemam czesto bedzie tak, ze wlasnie Thiago bedzie naszym najbardziej wysunietym pomocnikiem grajacym najblizej napastnikow bo chlopak ma do tego smykalke (no i zgranie z Milito na granicy perfekcji).
Javier Zanetti zagral bardzo dobre spotkanie w jego stylu i tylko sie zastanawiam czy to przypadkiem jego gra w pomocy nie spowodowala, ze Maicon, w dotychczaswych spotkaniach prezentujacy sie przecietnie zagral tak znakomite zawody.
Debiut Sneijdera wypadl okazale, nie tylko przez wspanialy wynik druzyny, ale i Holender dolozyl swoja cegielke do tego sukcesu. Nie byl dzisiaj zawodnikiem kluczowym, ale wystep bardzo pozytywne. Jak zauwazyl 10 nie bedzie to drugi Quaresma. Chlopak sporo pracuje w defensywie, mial liczne przechwyty co rowniez ma swoja wartosc. Znakomite dwa strzaly z dystansu, ktore mogly go uczynic bohaterm spotkani, ale to byloby juz chyba za duzo szczescia jak na jeden wieczor. Sneijder co najwazniejsze dobrze sie czul grajac za duetem napastniikow, pilka krazyla bardzo dobrze. Na minus slabo wykonane wolne, a biorac pod uwage, ze Mario bedzie jednak rezerwowym to wlasnie bedzie to krolestwo Wesleya.
Nieprzypadkowo Dejana zostawilem sobie na koniec tej formacji poniewaz jego dobra gra wynika w ogromnej mierze z pozyskania Holendra. Deki zostal cofniety do bardziej defensywnej pozycji, w tym konkretnym meczu zagrakl jako vice Cambiasso (taka role szykowal mu juz Mourinho rok temu) i widac, ze ma jeszcze wiele Interowi do zaoferowania. Czwarta bramka Serba w derbach.
Linia ataku to juz prawdziwa wisienka na torcie, We Wloszech juz zaczyna sie dyskusja czy przypadkiem Milito - E2 nie bedzie to najlepszy atak w historii klubu. Co do gry Diego to juz wszystko zostalo napisane - ksiaze (Il Principe) stal sie krolem Mediolanu - to moze bardziej skupie sie na Kamerunczyku. Imponuje mi jego umiejetnosc przystosowania sie do nowej ligii i nowej duzyny. Trzeba jednak zaznaczy, ze Inter bardzo sie zmienil. W tym Interze z roku ubieglego E2 wcale nie mialby tak latwo. Jeszcze w spotkaniu z Monaco (gdzie Kamerunczyk debiutowal) widac bylo ciagotki do grania dluga pilka (fuj), ale transformacja gry nastapila szybko.
E2 znakomicie utrzymuje sie przy pilce, kapitalnie wychodzi na pozycje, gra dla duzyny i notuje bardzo malo strat. Wyglada na to, ze jedego mistrza zastapilismy innym mistrzem. Do tego E2 gra bardzo intensywny futbol, nie ma tak, ze zagra 2,3 akcje i zaczyna chodzic na boisku.
Kolejna sprawa to mentalnosc duzyny, nowych zawodniko szalenie mi sie podoba. Jak emocjonalnie te spotkanie przezywal Motta to cos niesamowitego bylo.
Odzielny akapit dla Mourinho - tak jak z Bari popelnil imo mase bledow tak z Milanem pokazal kunszt, perfekcja ze strony trenera tak w doborze wyjsciowego skladu jak pilkarzy na lawke (mam tu na mysli Materazziego na trybunach, a Corobe na lawce. Bo gdyby byla koniecznosc wprowadzenia defensora to na pewno szybki Kolumbijczyk bardziej by pasowal w tym spotkaniu majac za przeciwnika Pato).
To moge ogladac w nieskonczonosc:
No i jeszcze mala uwaga odnosnie mercato. Jezeli Mou faktycznie zablokowal transfer Manciniego to nie rozumiem tej decyzji. Sobotni mecz wyraznie pokazal, ze Quaresma i Brazylijczyk sa dla nas jak piate kolo u wozu. Kerlon zostal ostatecznie wypozyczony do Ajaxu (chyba dobry kierunek dla mlodego gracza).
Co do stycznia duzo sie mowi o Pandevie, zobaczymy.
Pytanie co dalej - oczywiscie nie spodziewam sie Interu grajacego tak w kazdym meczu, nie ta motywacja. Jednak oczekuje dobrej gry. Przypomina mi sie ubiegloroczne spotkanie z Roma, gdzie zagralismy swietne zawod (chociaz niewatpliwie znacznie slabsze od tych sobotnich), a kilka dni pozniej przyszla kompromitacja w LM. Dopiero gdy zobacze automatyzm, seryjna gre na wysokim poziomie dopiero wtedy uznam, ze Mourinho zakonczyl budowe duzyny, jak twierdzi sam Portugalczyk potrzebuje na to 5,6 miesiecy.



