Zanim Czerwiec został kierownikiem drużyny, był skautem razem z Manuelem Junco, nie wiadomo z kim jeszcze Wisła współpracowała. Naprawdę nie można było dodać kolejnych osób zostawiając tego samego szefa? Nikt mi nie powie, że jeśli w procesie decyzyjnym jest miejsce dla Edka Kleijdinsta (czy kogo tam ostatecznie zatrudniono), nie znalazłoby się dla Bednarza. Jedyna różnica polega na tym, że teraz Skorża będzie podejmował decyzję konsultując je z Edkiem, a nie Bednarz konsultując je ze Skorżą.
Notabene, Skorża przejął obowiązki człowieka, który go w Wiśle wymyślił i zatrudnił. Ładnie



