Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: Salas11 » 02 wrz 2009, 2:25

Ja to widzę tak. Mourinho ma dwie sprawdzone taktyki: 4-3-1-2 i 4-3-3. Aby płynnie przejść z jednego ustawienia do drugiego wystarczą dwie zmiany w trakcie meczu (niestety nie mamy aż tak uniwersalnych zawodników, przynajmniej w większości) Do ofensywnego wariantu, który będzie wykorzystywany jedynie wtedy, gdy gra nie będzie się kleić bądź trzeba gonić wynik potrzebni są klasyczni skrzydłowi, których po odejściu na emeryturę Luisa Figo mamy tylko dwóch: Quaresmę i Manciniego. Balotelli to bądź co bądź napastnik, tak samo Suazo, choć motoryka nobilituje oby dwóch panów do gry na skrzydle, ale to inna bajka. Do tego dochodzą aspekty ambicjonalne Mourinho. I Quaresma i Mancini byli pierwszymi nabytkami Portugalczyka. Obaj za niemałe pieniądze. Gdyby zaledwie po sezonie obaj opuścili Inter, wyglądałoby to tak, jakby Jose powiedział: "Dałem dupy i zmarnowałem klubowe pieniądze".
To że Quaresma i Mancini grać w piłkę potrafią nie muszę nikomu tłumaczyć. Dziwne zrządzenie losu, bądź źle dobrana taktyka w kontekście gry na skrzydłowych zaowocowała tym, że obaj sezon 2008/2009 spisali na straty. Panowie, coś w tym jest. Quaresmę już usprawiedliwiałem - zupełnie nowa, dużo silniejsza liga plus nienajlepsza aklimatyzacja musiały odcisnąć piętno na Portugalczyku w postaci słabych występów, a jak każdy wie, zdolności do adaptacji w nowym otoczeniu Ricardo ma raczej kiepskie. Bardzo istotną rzeczą jest też nieznajomość języka, co powoduje brak zrozumienia na boisku. I zamykając to w jednym zdaniu: Quaresma rzucił się na głębokie wody i omal nie utonął.
Jednak pozostaje kwestia Manciniego. Piłkarz o podobnych cechach i predyspozycjach do Portugalczyka, jednak mający nad nim przewagę w postaci doświadczenia, znajomości ligi i języka. I tylko przez wzgląd na te aspekty Brazylijczyk mógł zaliczyć poprzedni sezon nieco mniej nieudanie niż Quaresma. Parę bramek wszakże wkońcu uciułał.
Niemniej jednak dwa demony szybkości i techniki zawiodły oczekiwania. Teraz najistotniejsze. To wcale nie musiało być winą piłkarzy! Jest prawdopodobieństwo, że Mourinho źle dobrał taktykę pod skrzydłowych. Być może narzucił im zbyt wiele obowiązków na boisku i zwyczajnie się pogubili. Być może nie zostawił im wystarczającej swobody taktycznej, co przy charakterystyce obu personów jest nieuniknione jeśli mają czarować. Możliwości jest wiele, sądzę że Mourinho doskonale wie co zrobił źle i po czyjej stronie leży większa część winy, dlatego wprowadzając odpowiednie korekty do alternatywnego 4-3-3 może w pełni wykorzystać niemały wkońcu potencjał obu zawodników.

Wróć do „Włochy”