Z przyszłościowymi transferami jest jeszcze ten problem, że w takim klubie jak Barcelona stołek trenerski jest niezwykle gorący a co za tym idzie zmiany na wysokich stanowiskach dość częste. Kiedy są sukcesy to jest spokój, ale wystarczy, że trener nic nie wygra przez dwa lata z rzędu i wylatuje. W całej historii klubu nie było trenera, który siedziałbym na ławce trzy sezony bez trofeów.
Zmierzam do tego, że Dmytro może być traktowany przez Pepa czy Laportę jako dobra inwestycja na przyszłość, ale Laporty niedługo nie będzie a i nie wiadomo ile lat prowadził nas będzie jeszcze Guardiola.
Czyhrynski wygląda na naturalnego następcę Marqueza. Zobaczymy czy Rafa zechce kopać u nas do końca kariery. Tak czy inaczej za kilka sezonów pewnie zwolni miejsce w pierwszym składzie, które gdy jest zdolny do gry zajmuje raczej regularnie.


