Bardzo idealistyczne podejście, ja jednak wolę twardo stąpać po ziemi. Gwiazdy polskiego futbolu zarabiały więcej w czasach PRL-u?! Biorąc pod uwagę fakt że nasza liga była wówczas półamatorska, sorry, ale to niemożliwe. Może i żyli dostatnio jak na tamte warunki, ale nie byli bogaczami jak to ma miejsce dziś.
Pytanie zatem do Ciebie Wilmore, skoro skwitowałeś mój poprzedni post jako bzdura. Podaj mi racjonalny powód braku zaangażowania i ogólnego boiskowego marazmu na ligowych boiskach i w reprezentacji. Piłkarze zarabiają więcej, a grają gorzej. Czy to przypadek? Wisła odpada po beznadziejnym dwumeczu z mistrzem Estonii, co jeszcze parę lat temu byłoby nie do pomyślenia, bo takie drużyny wysoko się ogrywało. Reprezentacja gra beznadziejnie, zwycięstwo z Grecją to zasługa wyłacznie Obraniaka, reszta piłkarzy była statystami. Czy to przypadek? Spadający poziom piłkarski w tym kraju, o którym szeroko wypowiadają się eksperci pcha działaczy do ściągania polskich stranierich jak Roger, Obraniak i cholera wie kto jeszcze. Może jakiś Azjata tym razem? Czy to przypadek? Zdziwiłbyś się jakby wyglądały zarobki piłkarzy i kto tak naprawdę zasługiwałby na miano zawodowca, gdyby wprowadzono prostą zasadę - jaka praca taka płaca.



