Sorry, ale nie masz pojęcia, o czym piszesz. Najlepsi wtedy mieli życie w państwie ustawione - a to, że wtedy mały fiat to było więcej, niż dzisiejsze drogie BMW, to inna sprawa.Biorąc pod uwagę fakt że nasza liga była wówczas półamatorska, sorry, ale to niemożliwe.
Brak umiejętności stricte piłkarskich. Zawodnicy po prostu nie potrafią grać. A odróżnić słabą grę pod aktywnym pressingiem od braku zaangażowania często trudno.Podaj mi racjonalny powód braku zaangażowania i ogólnego boiskowego marazmu na ligowych boiskach i w reprezentacji.
Nie, to dowód na to, jak głupio postępują Ci, którzy się ze mną sprzeczają co do znaczenia polskich piłkarzy na świecie w futbolu reprezentacyjnym i klubowym - my jesteśmy po prostu słabi, bo nie potrafimy szkolić piłkarzy do tego stopnia, że ograny zespół znaczy mniej od jednego średniaka z ligi francuskiej.zwycięstwo z Grecją to zasługa wyłacznie Obraniaka, reszta piłkarzy była statystami. Czy to przypadek?



