Re: Reprezentacja Argentyny (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: Reprezentacja Argentyny (zbiorczy)

Post autor: Corinthians » 06 wrz 2009, 19:00

Jarzinho pisze:Nie wiem jak wyglada sytuacja z kontuzjami czy jakimis animozjami, ktore wystepuja obecnie w kadrze Argentyny, ale przeciez defensorow takze Argentyna posiada. Samuel, Gonzalo, Cata czy Demichelis. Ayala takze nie zawiesil chyba kariery reprezentacyjnej.
Samuel i Gonzalo nie dostają powołań z tych samych powodów do Higuain (czyli nie wiadomo czemu). Demichelis ma kontuzję, Cata nie umywa się do Otamendiego, więc tu wszystko jest zrozumiałe, a Ayala zakończył karierę reprezentacyjną po Copa America.

Para Ota-Demichelis wcale nie jest taka słaba, ale najpierw trzeba ją mieć do dyspozycji. Trzeba przyznać, ze Otamendi to bardzo udany wynalazek Diego, bo grał bardzo dobrze we wcześniejszych meczach. Niestety wczoraj pomimo wielu dobrych interwencji, zawalił gola nr 3 co zdecydowanie obniża jego notę, ale to nie znaczy, że należy go skreślać.

Wg mnie w tej kadrze nie powinno być miejsca dla Heinze, Maxiego, Datolo i Teveza. Niestety, dla trzech pierwszych trudno znaleźć jakąś sensowną alternatywę, ale od Teveza jest obecnie co najmniej 5 lepszych napastników. Co by nie mówić o piłkarzach, to najpierw trzeba wypierdolić Maradonę :lol: Chyba każdy widzi co on zrobił z tą kadrą. Zaczęło sie optymistycznie, ale jest najgorzej od X lat.
Jarzinho pisze:Nie ogladam juz od kilku miesiecy ligi argentyńskiej wiec nie mam pojecia kim jest kilku zawodnikow Salvio, Boaltti, Dominguez czy Otamendi i jak sie prezentuja.
To chyba dobrze, że Diego sięga po piłkarzy z ligi argentyńskiej, bo to na pewno nie są ogórki, a szczególnie Salvio i Otamendi.
Jarzinho pisze:Nie wiem dalczego ani Milito ani Lisandro nie zagrali od poczatku
Chyba każdy się nad tym zastanawia :lol: Tevez grał, bo kiedyś był piłkarzem Corinthians i to miał byc argument na jego korzyść. A jak zagrał Tevez? Weźcie trzy metry mułu, dodajcie Sebastiana Milę i pomnóżcie przez Kaladze. Właśnie tak. Podobne działanie można wykonać w kierunku Maxi Rodrigueza. Każdy normalny trener wystawiłby fenomenalnego Lisandro, ale nie Diego. Nawet Kun zagrał dużo lepiej od Carlitosa. Szkoda gadać. Ciężko będzie Argentynie awansować na mundial.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”