Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Wilmore » 06 wrz 2009, 23:39

Zaczynam nabierać szacunku do Bońka:
Zbigniew Boniek powiedział "Gazecie Wyborczej" i Sport.pl: - Tych piłkarzy na więcej nie stać. Dlaczego nie możemy przyjąć remisu z Irlandią Północną, tylko szukamy dziury w całym? Jakbyśmy nie mieli futbolowej przeszłości, mówilibyśmy, że oglądaliśmy fajne widowisko.

- Nie wiem, dlaczego się czepiamy Polaków. Zagrali dobry mecz, walczyli do końca. Zremisowali, choć powinni przegrać, bo rywale stworzyli dwie stuprocentowe sytuacje, a my ani jednej - mówi Boniek po remisie w Chorzowie z Irlandią Północną 1:1.

I dodaje: - Tych piłkarzy na więcej nie stać. [...] Sami piłkarze po meczu twierdzili, że grali dobrze. Oni wiedzą, jakie są ich możliwości. Wiedzą, że Wisła w eliminacjach Ligi Mistrzów odpadła z Levadią, a polskiego klubu zabraknie choćby w fazie grupowej Ligi Europejskiej. W zachodnich klubach poza Borucem żaden z naszych nie odgrywa głównej roli. Dlatego ja chcę reprezentantów pochwalić i pogratulować im remisu.

Zbigniew Boniek przekonuje, że mecz wyglądał jak wyglądał, bo spotkały się dwie przeciętne drużyny. Gdy jedna z nich zdobyła gola, w drugiej połowie była zainteresowana już tylko obroną. - Oczywiście można mieć pretensje o błędy w obronie przed przerwą, ale po co? Taka jest nasza piłka - mówi.

Jego zdaniem nie można mieć też pretensji do Beenhakkera. - Gdyby był selekcjonerem reprezentacji Włoch, wygrywałby wszystko. Pracuje z Polakami, dlatego zdarzy mu się zremisować z Irlandią Północną, kto wie, co czeka go ze Słowenią. Może wygramy 4:0 albo przegramy 0:4? Nasi nie dają żadnej gwarancji. Wszystko nam się może wydarzyć.
Dwie rzeczy, z którymi nie sposób się zgodzić - do Leo można mieć pretensje o ustawienie lewej obrony (i właściwie tylko lewej obrony we wczorajszym meczu), a także słowa o walce do końca to pół prawda - faktycznie, walczyliśmy do końca, ale od 75 minuty. :roll:
Ale poza tym w polskim futbolowym zaścianku, którego obywatele ślepo wierzą w wielkość polskiego futbolu słowa Bońka na temat oceny tego meczu przez pryzmat naszej przeszłości zasługują na wielki szacunek i uwagę.
Nikogo jednak nie przekona zapewne i nadal się będzie na takich forach wierzyć, jaki to mamy potencjał światowy. :lol:

Wróć do „Polska”