Zupełnie nie pojmuję zaczepki. Na jakiej podstawie oceniasz moje mozliwosci do do pozostania dziennikarzem (tak bynajmniej zrozumiałem po twoim poscie ale nie wiem czy rzeczywiscie odpowiednio rozszyfrowalem Twe wielce genialne filozofowanieDo tego z dziwnym nickiem, który nazwał mnie głupim : Jeśli ktoś by mnie zapytał, czy ma możliwość zostania wybitnym matematykiem, nie znając tabliczki mnożenia, to powiedziałbym mu to samo, co koledze pytającemu o możliwość pracy w roli dziennikarza prasowego. Zapewne nie zrozumiesz analogii, ale nieważne.
Dzięki dla Tomusmc



