Jak juz mamy na powaznie rozmawiac o dziennikarstwie (chyba juz taki temat jest) to taka forma dziennikarstwa to nic innego jak dziennikarstwo zorientowane na najwieksza ilosc klikniec. Wcale nie swiadczy to o poziomie merytorycznym czy nawet poczytnosci danego dziennikarza, czy strony internetowej na ktorej sie ów "dziennikarz" udziela. Tam prawdopodownie wlasciciel placi od ilosci klikniec i stad tytuły majace prowokowac i szokowac, a sam tekst jest o dupie maryny. Tak jak wczoraj na gazeta.pl pojawiła sie informacja ze "Castellani porónał Kurka do psa...". Wiadomo, kazdy kliknie bo jak to tak trener mogł zwyzywac najlepszego zawodnika? Wchodzisz w artykuł i dowiadujesz sie że DC porównał Kurka do psa otrzepujacego sie po wyjsciu z wody tak jak Kurek nic nie robi sobie po nieudanych atakach. Troche inne znaczenie niz sobie wyobrazaliscie, prawda? Jednak osoba plodzaca taki tekst nie powinna juz wiecej publikowac jak dla mnie i calkowicie sie zgadzam z ludzmi, którzy pod takim tekstem wyrazili dezaprobate dla takiej polityki (pozal sie boze) informacyjnej gazety.bartbuks pisze:A jak ktoś po tobie jedzie, bo dziś takie życie, każdy w necie może napisać anonimowo co chce, to znaczy, że Twoje teksty się dobrze czytają
Ja tez nie przewiduje wielkiej kariery osobie, która wiadomosci o studiach dziennikarskiech szuka na pilka.pl. Jestem ciekaw jakby zbierał dane do swoich artykulów? A nic to, grunt ze jako barcelonissmo zajebiscie potrafi pojechac po Barcie!



