Niestety tak jest, ale takie czasy. O poziomie dyskutowaliśmy w innym temacie, więc nie ma sensu. Portale na to liczą, że musi mieć smaczek, aby się ilość kliknięć zgadzała.Babel pisze:to taka forma dziennikarstwa to nic innego jak dziennikarstwo zorientowane na najwieksza ilosc klikniec.
Popieram. Dziś dziennikarzem może zostać każdy. Wiem z doświadczenia, bo widzę kto przychodzi i próbuje swoich sił. Nam także prezes tłumaczy, że mamy szokować, szukać sensacji... A ja pytam po co? Niestety takie są zasady, co wcale mi się nie podoba. Dlatego w redakcji spędzam minimum, gdyż wolę powłóczyć się po klubach, iść na kawę z trenerem, bądź piłkarzem. Dziennikarstwo zza biurka mnie nie bawi. Jak ktoś Cię kojarzy, to i Ci coś zawsze podrzuci. A za biurkiem pracują inni, co wolą węszyć po zagranicznych stronach i stamtąd przepisywać.Babel pisze:Wcale nie swiadczy to o poziomie merytorycznym czy nawet poczytnosci danego dziennikarza, czy strony internetowej na ktorej sie ów "dziennikarz" udziela.



