#7 Williams - Clijsters 2 (2,70)
Absolutny szlagier kobiecego turnieju. Od początku bardzo mocno kibicuje Kim i myślę, że odprawi drugą z sióstr Williams. Obie grają w tym turnieju znakomicie, więc ciężko się do czegoś doczepić (no może poza drugim setem w wykonaniu Kim przeciwko Venus). Belgijka od powrotu jest jednak w wielkim gazie i stawiam ją jako triumfatorkę całej imprezy.
#8 Bondarenko - Wickmeyer 1 (1,60)
Coś mi się wydaje, że to będzie mecz do jednej bramki. Może przewaga Bondarenko nie będzie aż tak gigantyczna jak w starciu z Dulko, ale powinna rozstrzygnąć sprawę w dwóch setach. Jest w lepszej formie, spędziła na korcie mniej czasu i miała więcej czasu na odpoczynek. Zdecydowana faworytka.



