http://sport.interia.pl/raport/elms2010 ... ca,1365718Tymczasem Leo nie dowiedział się o swojej dymisji. W rozmowie dla TVP powiedział, że nie chce o takich rzeczach rozmawiać przed kamerami. - Jeśli Lato ma coś do przekazania, niech mi to powie osobiście, a nie za pośrednictwem dziennikarzy - mówił Beenhakker. - Jeśli chce mnie zdymisjonować, to możemy porozmawiać - dodał.
Jego życzenia mogły się natychmiast ziścić, gdyż zza kamery wyłonił się Lato, chwycił Leo za rękę i prosił o odejście na stronę. Holender gwałtownym ruchem odepchnął rękę prezesa, a gdy ten nalegał zaczął wzywać na pomoc rzeczniczkę reprezentacji - Martę Alf. - Marta - krzyczał. Ta jednak nie mogła mu pomóc, gdyż była zajęta zasłanianiem kamery TVN, która filmowała całe zajście. Ostatecznie Lacie nie udało się poinformować Beenhakkera o dymisji, gdyż do akcji wkroczył kierownik reprezentacji Jan de Zeeuw, który poprosił prezesa, aby ten dał Leo spokój.



