Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Morrow » 10 wrz 2009, 2:23

Momentami żałosna jest ta dyskusja tak jak poziom gry naszej kadry. Ktoś musi dostać za te eliminacje po dupie i będzie to Beenhaker. Trener bierze odpowiedzialność za wyniki, tak jest na całym świecie, tak jest i u nas. To jeden z niewielu aspektów, w których nie odstajemy od reszty piłkarskiego świata.
A kto jest winny? Wszyscy. I Leo i piłkarze i PZPN. Nie ma co obwiniać jednych a zostawić w spokoju resztę, winni są wszyscy.

Beenhaker próbował coś zrobić ale wszystko było dobrze póki głaskano go po głowie, jak przestało iść i zaczęła brać górę polska krytyczna mentalność Holender ewidentnie dał dupy. Dostał kredyt jakiego nie dostali jego poprzednicy, po zawalonym turnieju został na stanowisku. Nie beknął za nieudane mistrzostwa jak Engel i Janas. Wśród kibiców i mediów miał poparcie więc śmieszą teraz komentarze w mediach, że PZPN zrobił błąd i trzeba go było wylać. Trzeba było ale społeczeństwo wierzyło w warsztat Holendra. Ja na tych nieudanych mistrzostwach widziałem jakiś pomysł na grę tej reprezentacji. Pamiętam mecz z Niemcami na MŚ i na ME. Na mundialu przegraliśmy ale po rozpaczliwej obronie Częstochowy gdzie widać było, że wyszliśmy po remis, na ME widziałem drużynę, która dostała po tyłku ale wyszła żeby wygrać i potrafiła grać tak przeciw Niemcom, że nie musiałem się tego wstydzić. Liczyłem, że w takim kierunku pójdzie ta kadra. Ale nie poszła. Holender się zgubił, duma wzięła górę i popełniał karygodne błędy. Przywiązywał się i uprzedzał do nazwisk, nie potrafił dać ducha tej drużynie po Euro poza jednym meczem z Czechami. To, że dzisiaj na placu gry mieliśmy "11" stojaków na koszulki to wina Holendra, on ich wybrał, on ich delegował do gry, on im zaufał. I zawiódł. Nie zagramy na mundialu po dwóch kolejnych mistrzostwach, w których uczestniczyliśmy. Tłumaczenie, że poziom poszedł w górę to bardzo wygodna wymówka. Dlatego od 10 lat nie możemy zagrać w LM, dlatego nie ma żadnej polskiej drużyny w pucharach, dlatego nie możemy nic ugrać na żadnym turnieju, itp. Skala trudności tej grupy była podobna do tych, z którymi mieliśmy do czynienia wcześniej. Nie potrafili ich przeskoczyć Apostel, Piechniczek, Strejlau czy Boniek, a z którymi ostatnimi czasy poradzili sobie Engel, Janas i Leo. Nie wiem czy gdyby Engel i Janas zostali na stołkach przeszliby kolejne eliminacje, pewnie nie, tak jak w przypadku Leo chemia by się skończyła ale dlatego przecież został bo "Leo>>>>>>>jakikolwiek polski trener". Uznawaliśmy go za lepszego od pozostałych i takie też były oczekiwania, którym nie sprostał więc po co gadanie Leo jest super, PZPN i piłkarze źli skoro wszyscy dali dupy. Przegralibyśmy z Wyspami Owczymi czy San Marino i też byłoby gadanie, że oni wcale nie byli takimi słabymi przeciwnikami. Zarówno Irlandia jak i Słowenia to kilka pólek wyżej ale nie przesadzajmy. Mieliśmy na widelcu Słowację, zdecydowanie najlepszą w grupie, która dzisiaj bez Hamsika pokonała "jakże mocną" u siebie Irlandię Płn. Mogliśmy stracić punkty przez karygodne indywidualne błędy w jednym meczu ale tak było kilka razy. Winni są i wykonawcy ale i ten kto tych wykonawców wybrał. Boruca bardzo lubię i szanuję ale zawalił te eliminacje, mecze ze Słowakami i z Irlandczykami były w pewnym sensie kluczowe. Skoro równym kontrkandydatem dla niego mógł być wiecznie rezerwowy albo połamany Fabiański to dlaczego takiej szansy nie mógł otrzymać Kuszczak?

A że nasi piłkarze to banda darmozjadów to odrębna kwestia. To też nie jest przypadek, że niewielu z nich gra w zagranicznych klubach i jakby nie rokowali w Polsce i tak nie przebijają się od wielu, wielu lat w innych ligach. Niekoniecznie tych najmocniejszych. Zagranicznych. Nie wiem czy to wina mentalności, czy szkolenia czy jeszcze czegoś innego ale mieliśmy dwa mecze o wszystko, w których "11" teoretycznie najlepszych kopaczy 40 mln kraju przeszła dwukrotnie obok meczu. Pomijam już to, że wracamy do lat 90' poprzedniego wieku i odpadamy w eliminacjach ale najbardziej bolał mnie styl. Wola walki przez 20 min w meczu z Irlandczykami przy stadionie zdzierającym gardła w dopingu to trochę mało. Wyczyny koszykarzy i siatkarzy w ostatnich dniach pokazują jak w tym kraju potrzebne są sukcesy a ta banda kopaczy nawet nie powalczyła o niego. Dzisiaj Słoweńcy zagrali naprawdę nieźle ale w sobotę nasza drużyna powinna determinacją zjeść rywali a wyglądało to tak jakby to Irlandczycy grali z nożem na gardle. Żeby biegać, walczyć i gryźć trawę nie trzeba mieć na ławce Mourinho czy Cappello, wystarczy chcieć. Dobór taktyki to inna kwestia, zależy od trenera ale ochoty do gry profesjonalnych piłkarzy reprezentujących 40 mln kraj, dla których to jedna z nielicznych okazji do wypromowania się chyba uczyć nie trzeba... Mam nadzieję, że jutro media zgnoją nie tylko trenera ale i tych, mocnych niestety tylko w gębie kopaczy.

O związku pisać mi się nie chce. Perturubacje z Ekstraklasą, korupcją, systemem szkolenia są wszystkim doskonale znane. Nie wiem jak i czy da się to wyleczyć, Ci ludzie są jak beton. Dzisiejsze zachowanie Laty żałosne. Rozumiem, że wielu wiesza psy na Holendrze, na kimś trzeba a że jest w bardzo dużej mierze winny tej klęsce to wielu ma satysfakcje z takiego publicznego upokorzenia Leo ale to nie przystoi na takim szczeblu. Beenhaker dał dupy i za to beknie ale zwalnianie go publicznie jest poniżej pasa.

Szacunek dla Szpaka za monolog choć gadanie, że nie ma żalu do piłkarzy i zwalanie wszystkiego na trenera to było przegięcie :D Zgodzę się też z Włodkiem. Po awansie do Euro tę kadrę zagłaskano jakby to awans a nie dobry występ na ME był celem. I to IMO w pewnym sensie wyszło nam bokiem w tych eliminacjach.

Wróć do „Polska”