Oczywiście, że się rodzą. Problem polega na tym, że później ich trzeba wyszkolić, a u nas nie ma za bardzo kto, ani gdzie. W efekcie kilka wielkich firm w kraju bije się o kilku specjalistów, którzy poszerzają swoje horyzonty i trenują piłkarzy kapkę lepiej, niż inni, a średniacy, którzy tak nie kuszą pieniędzmi, jak czołówka, nie może za wiele oczekiwać po swoich juniorach. Juniorach - mówię o piłkarzach do 17-18 roku życia, których trenerów jeśli ktoś w ogóle zna, to raczej na stopie prywatnej.Kto twierdził, że w PL rodzą się takie same talenty jak wszędzie na świecie?
Dlatego wspaniałą inicjatywą jest Akademia Piłkarska 21, oby takich więcej.
Bo taki wolontariusz gwarantuje tylko takie mecze, jak ze Słowenią, a takiemu Leo "przydarzy" się jeszcze awans na Euro z bardzo trudnej grupy, albo zwycięstwo nad Czechami.Druga sprawa, skoro z tymi piłkarzami nic się nie uda to po co trener z zagranicy zamiast z 3 ligi naszej wolontariusza zatrudnić
Choć faktycznie, patrząc z punktu widzenia tutaj wypowiadających się krytyków, to znaczy wyłącznie na dwa ostatnie mecze, to faktycznie, po co nam jakikolwiek trener, skoro piłkarze tylko stoją i patrzą się po sobie nawzajem.
Broń boże kadrę przed Smudą.



