Irlandia była takim samym drewnianym kołkiem jak jest dzisiaj, Azerowie nadal sa chłopacami do bicia. austria poczyniła jakikolwiek skok, nie dostrzeglem tego.Wilmore pisze:Awans na MŚ 2006 był banalny, bo graliśmy z budowaną dopiero Austrią na ME, Irlandią, która dopiero miała osiągać wyniki, wypaloną Walią, Anglią, która zaczynała wielki dołek i Azerami, którzy wtedy jeszcze byli chłopcami do bicia dla każdego.
gupy Janasa Englea i tego chorego poj... były tak samo słabe. Dostawaliśmy w wiekszosci ekipy do bicia. Jasne Portugalia, anglia czy Ukraina robiły wrazenie. Sheva, Ronaldo itp. Tylko co z tego skoro taka Portugalia dzisiaj jest słaba a mysl trenerska Carlosa sciaga ich coraz nizej. Ukraina, Norwegia, jakich oni wtedy mieli grajków. Rebrov, Sheva, Carew, Ole... Teraz mielismy chlopca do bicia w postaci Belgii np. o reszcie nie wspominajac.Wilmore pisze:Tylko czas się zdecydować - albo byliśmy wtedy tak słabi i mieliśmy masę szczęścia, bo rywale byli w dołku, a teraz nie ma co narzekać na Leo, bo wtedy mieliśmy farta, albo wtedy byliśmy naprawdę dobrzy, rywale solidni tak, jak w rzeczywistości, i dopiero te eliminacje pokazały, że kadra jest wypalona. Zdecyduj się, bo dalej negując siłę rywali w tamtych eliminacjach sprawiasz wrażenie, jakby sprzyjało nam tylko szczęście, więc trudno teraz Leo krytykować za jego brak.
Z taka Portugalia tak mozemy wygrywać. Ba stwierdze tak: z dzisiejsza kadra Francjii, Portugalii czy Argentyny kadra Engela czy Janasa dałaby sobie rade. Zobaczcie jaki potencjał u nich a jak graja, szmaca sie jak Polacy.Wilmore pisze:Żadnych. Bo w końcu Portugalię bili Polacy bez kłopotów od zawsze, a na Euro Piechniczek z Górskim awansowali po kilka razy.Litości.A Leo akurat klasę wielką miał i mieć będzie - na zawsze należy mu zapamiętać świetne:
Tylko preblem jest nie w tym, że mamy słabych zawodników, bo wie o tym kazdy i nic sie nie zmieniło od dawna. Problem jest w tym, ze Leo miał podnieść swoim doświadczeniem poziom, gra miala dawać wieksze efekty, a wszyło, ze polacy wygladali na ME jak pies z przywiazanymi jajami do nog. Kolejne elimacje bardziej poniżału nasza repre. Szpak w kazdym kolejnym spotkaniu mowił ze sąłbszego spotkania nie widział.
International level góra. trzeba sie zamknac w drewnianej chatce.



