Role się odwróciły, dokładnie się odwróciły, z tą różnicą, że z jasnej strony księżyca wracamy na ciemną.Nie chcieliscie Leo teraz was bede je....
kamil, cloner, czeher i inny jarzinho będą teraz robić pod siebie z radości - Polak selekcjonerem, a jak powszechnie wiadomo każdy Polak lepszy jest od Leo.
Patrzysz na problem krótkofalowo jak tutejsi "znawcy" polskiej piłki. Euro to akurat najlepsze, co mogło nam się przydarzyć - następne trzy lata męczymy się z tym zarządem, ale przy okazji modernizujemy stadiony pod czujnym okiem UEFA, budujemy nowe boiska dla młodzieży - w ciągu dwóch ostatnich lat w tym elemencie postęp jest olbrzymi, przynajmniej tam, gdzie miałem okazję go obserwować - i zwracamy większą uwagę na infrastrukturę. Na Euro jedziemy tylko po to, by dostać w skórę tak, żeby nawet forumowy beton zatęsknił za Leo i jego jednym remisem, po czym - o ile rząd wtedy będzie miał jaja - po turnieju rozpieprza się wszystko z góry na dół.W takim razie kibicujmy zeby nam Euro zabrali to moze Lato wyrzuca, albo wyrzucili ze struktur Uefa to moze uporzadkujemy nasz futbol.
Na sam dół, bo nic się nie osiągnie wyrzucając wszystkich z PZPN i pozostawiając OZPN, które są głównym winowajcą całego problemu.
Wolę przechodzić ponowną weryfikację uprawnień, niż widzieć, jak obecne struktury trzymają wszystkich w drewnianych domkach, z których nie ma już nas kto wyciągnąć.
Mimo wszystko po zwolnieniu Leo odczuwam dziwną satysfakcję, że wszyscy głupcy, którzy w taki sposób krytykowali Leo, dostali to, co chcieli. Teraz zacznie się frajda.



