ty bezczelny osobniku o którym wspomnia stanisława lem w cytacie w twoim podpisie. Gdzie niby coś takiego pisałem, że pragnę Polaka na selekcjonera, gdzie niby pisałem, że każdy Polak lepszy od Leo? Żądam ostrzeżenia dla tego typa za bezpodstawne wypisywanie kłamstw na mój temat.kamil, cloner, czeher i inny jarzinho będą teraz robić pod siebie z radości - Polak selekcjonerem, a jak powszechnie wiadomo każdy Polak lepszy jest od Leo.
Cóż Stefan to fatalny wybór, ale i tak wolę jego niż Beenhakera. Gorzej i tak grać nie możemy
http://rafalstec.blox.pl/2009/09/Niech- ... -jaja.html
w końcu ktoś z GóWnianej pisze z sensem.
o i czesio
http://www.weszlo.com/news/3652Oczywiście zakładam, że niemożliwy jest wariant z cudzoziemcem. Nad tym boleję. Klęska Leo Beenhakkera została odebrana jako klęska wszystkich trenerów świata, za wyjątkiem tych polskich. A mi się marzy obcokrajowiec, ale odpowiednio dobrany charakterologiczne, jeszcze nie wypalony, jeszcze głodny i gotowy na wyzwania, współpracujący z otoczeniem, pełny werwy. Marzy mi się ktoś o osobowości Juergena Klinsmanna, skupiający ludzi wokół siebie, zjednujący. W zasadzie – dlaczego by nie właśnie on?
Dziś nasza kadra jest łakomym kąskiem dla zagranicznych, młodych trenerów – typu Klinsmann, Mancini… Trzy lata spokojnej pracy, pewny występ w wielkiej imprezie i tylko trzy mecze o prawdziwą stawkę. A w tych trzech meczach, wiadomo – wszystko się może zdarzyć. Jesteśmy dla takich szkoleniowców oknem na świat i trampoliną. Tyklo dlaczego nie chcemy tego wykorzystać?
Może akurat Klinsmanna bym nie chciał, ale Mancini czemu by nie? Może Avram Grant, żyd nie żyd, ale w CFC pokazał się z niezłej strony.



