To zdecydowanie nie był łatwy mecz, ale i nikt chyba się takiego nie spodziewał. Wyjściowy skład bardzo mnie zaskoczył. W takim zestawieniu nie mieliśmy za bardzo czym straszyć i cudem nie przegrywaliśmy po I połowie bo rywale mieli dwie znakomite okazje (słupek i poprzeczka). My odpowiedzieliśmy zmarnowaną setką Ibry i w sumie tyle. Generalnie Getafe postawiło trudne warunki i regularnie atakowali bramkę Valdesa. W drugiej połowie pojawili się Messi z Iniestą a potem jeszcze Alves (na skutek jakieś drobnego urazu Puyola o ile się nie mylę
Mecz oglądałem w wyjątkowo słabej jakości więc nie chce mi się za wiele pisać o grze, które dokładnie nie widziałem, ale i tak najważniejszy jest wynik. Cieszy również to, że część piłkarzy miała okazję trochę odpocząć a więc przeciwko Interowi powinniśmy wyjść optymalnym na tę chwilę składem (może z wyjątkiem Iniesty).
[EDIT]
Zapomniałbym! Jezus bardzo pozytywnie


