Mecz grany przez naszych na stojąco, jednak to lajtowo wystarczyło na okazałe zwycięstwo z Espanyolem. Przeraża mnie forma Benzemy, ten gość przez 70 minut chodził po tym dziurawym pastwisku wogóle nie wiedząc co ze sobą ma zrobić. Dobrze by było, gdyby z Zurichem nie zagrał i odpoczoł sobie w Madrycie w ramach rotacji. Espanyol w drugiej połowie niczym nam nie zagroził, ale tak to jest gdy trener sobie strzela stopę zmieniając najlepszego w 1 połowie Nakamurę.
Pepe może grać w Lidze Mistrzów we wtorek?



