Chodziło mi o Ancelottiego w Milanie, który był do bólu przewidywalny, stawiając na swoich ulubieńców i nie dając szansy zdolnym - jak na przykład nieodżałowany Gourcuff, którego w tym sezonie będzie nam niebywale brakowało. Że to świetny trener, to nie mam najmniejszych wątpliwości.Ancelotti się nie wypalił Wilmore - co obecnie pokazuje w Chelsea
Pewnie. Najbardziej wtedy, kiedy go odstawił od składu, gdy Ronaldinho był w fantastycznej formie, na rzecz Beckhama, po czym Brazylijczyk do formy już nie wrócił.BTW - wygląda na to,że Carlo miał rację co do Ronaldinho...
Faktycznie, miał Carlo rację.



