Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 12 wrz 2009, 22:11

3:0 choć gra aż tak dobra nie była. Za mało gry piłką i kiepski stan murawy nie może tu być całkowitą wymówką. Lass wszedł trochę późno, a tak chciałem zobaczyć Mahamadou :( Xabi jednak dał radę w destrukcji i odebrał naprawdę wiele piłek (zabrakło tych jego cudownych podań), a Guti wspierał go w tym lepiej niż oczekiwałem dokładając asystę i rozsądną grę.

Bardzo dużo strat w ofensywie (Kaka' i Granero! Nie można mieć do nich pretensji za ten mecz, bo swoje zrobili, ale w tym elemencie kiepsko. Brazylijczyk i tak był dziś najlepszym graczem ofensywnym z dwoma asystami i trzema innymi podaniami kluczowymi) i to jest do poprawy w następnych meczach. Słaby też występ napastników, ale nie mieli wielu dobrych podań. Pomimo kiepskiej gry strzelamy trzy gole mocnemu na swoim stadionie oraz szczególnie umotywowanemu dziś rywalowi i to świadczy o potencjale tej drużyny :]

Cristiano strzela swoją drugą bramkę i to jedyne czym się dziś wyróżnił :P

Obrona na szczęście dała radę. Może trochę za dużo fauli i za dużo tych strzałów z dystansu graczy Espanyolu, ale ogólnie zero z tyłu dość pewne, a Albiol na pewno się wyróżniał.
Pepe może grać w Lidze Mistrzów we wtorek?
Może.

Wróć do „Hiszpania”