Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro » 12 wrz 2009, 23:05

Wilmore pisze:Sędzia jest po prostu skandaliczny w dzisiejszym meczu.
? zdarzyło się kilka drobnych błędów na korzyść obu stron ale żeby od razu skandaliczny?

Rzym zdobyty już 2 razy w tym sezonie. Cholernie ważne zwycięstwo ale też trzeba przyznać, że wymęczone i wynik równie dobrze mógłby być odwrotny- dla Lazio. Dawno nie widziałem tak niefrasobliwie grającej naszej obrony. Ogromna ilość szczęścia dziś. szczęścia, które nazywa się Buffon. W I połowie sporo sytuacji, zwłaszcza dla Juve na początku, później Lazio objęło lekką inicjatywę, momentami nas cisneli i też mieli swoje szanse. Diego szarpnął kilka razy, później kontuzja i już tylko kuśtykał. WIdać było, że Seba rozgrzewał się od 15min więc Diego wcześniej prosił o zmianę. Mam nadzieje, że na LM się wykuruje. Caceres nie pokazał nic wielkiego poza bramką. rzekłbym poprawnie zagrał ale zbyt dużo groźnych akcji przechodziło tam przez prawą stronę, Kolarov momentami jak w masło. Kielon dziś kozaczył w obronie, nie do przejścia. On jedyny trzyma w kupie tę naszą defensywę. Grosso też w sumie poprawnie, bez jakiś poważnych błędów, a i w ataku dużo się udzielał. Słabe było dziś krycie, gdy tylko Lazio przyspieszało lub atakowało większą liczbą zawodników, nasi się gubili i dopiero w ostatniej chwili ratując sytuację (najcześciej Kielon). W pomocy bardzo dobry występ Marchisio, bardzo solidnie, sporo przechwytów, dryblingów, dużo akcji przegrywanych przez niego. Chłopak gra na coraz wyższym poziomie. bardzo fajnie również Melo, dużo piłek rozdzielał na skrzydła, sporo przechwytów. Camora stać na więcej ale on też nigdy poniżej wysokiego poziomu nie schodzi (chyba, że dostaje czerwień) ale dziś na kartke zasłużył jednym faulem (nie pamiętam na kim). Giovinco bez większej rewelacji, szarpnął kilka razy ale jego też stać na dużo więcej. Dobrą formę potwierdził Amauri ale po raz kolejny zabrakło bramki. Bardzo dużo pracy wykonuje Brazylijczyk, drybluje, asystuje, przetrzymuje piłke. Treze w swojej normalnej formie strzeliłby dziś hattricka. Kolejny beznadziejny występ, nawet przy bramce uderzył nieczysto i niecelnie, może ten gol doda mu pewności siebie i się Francuz ogarnie.
Jako zespół zagraliśmy dziś dobrze w pierwszych 25-30 minutach, później nieciekawie to wyglądało, pozwalaliśmy gospodarzom na zbyt dużo, zostawialiśmy im dużo miejsca w pobliżu pola karnego i zachęcaliśmy do strzałów z dystansu. W II połowie po pierwszej bramce graliśmy już solidnie, kontrolując przebieg meczu i trzymaliśmy Lazio na dystans, w ostatniej minucie dobiliśmy rywala.

Wynik nie do końca sprawiedliwy, tzn jego wysokość. Bardzo trudny mecz za nami i bardzo ważne zwycięstwo. grając przeciętnie wbiliśmy Rzymianom 2 gole na ich terenie więc dosyć krytykowania. Dopisujemy ważne 3 punkty i nie oglądamy się za siebie :]

Wróć do „Włochy”