Dla mnie De Ceglie nie jest obrońcą jednak. Molinaro gwarantował (w 2 sezonie, bo 1 sezon to był ,,poziom nieosiągalny" dla zawodników Juventusu w ostatnich latach) spokój w defensywie, którego brakowało De Ceglie. Poza tym Paulo miał też pecho, bo to złamał żebra, to potem znów kontuzja.Slipknot83 pisze:Bez przesady. Molinaro nie przebije nikt i nic. To jest ewenement większy od Boumsonga, sądzę, że tylko Legro z początków jego kariery w Juve może się z nim równać. De Ceglie miał dobry poprzedni sezon, zarówno w Juve jak i u Casiraghiego. Grzał ławę w Turynie bo Molinaro to kochanek Ranieriego i co zrobić. Mam nadzieję, że zimą siwy zabierze go w pakiecie z Poulsenem do Rzymu.



