Eldo zaś grał pierwszy , z Dioxem wystepował i koncert wg mnie słaby , go też nie słucham ale z tego co widziałem to mało kto znał teksty a na koniec rzucił - "ludzie chcą Granice , ale ich nie gramy " i wyszli , najsłabszy wg mnie koncert dali.
Pezet z Małolatem , hmmm nie lubie takich tam przyśpiewek nowych Pezeta bo to już nie rap , ale bity ma naprawde dobre i wg mnie to conajmniej 70% sukcesu to te dobrze dobrane bity w jego przypadku , nawineli 2 kawałki z solowej płyty Małolata to dzieci nie wiedziały co to za rap ;]
Pihu , jak dla mnie najlepszy występ , porównywalny z tym co zrobił Gural . Zagrał nowy kawałek dla Chady , zagrał kawałek dla Żony ale zagrał też kilka bengerów , wykonał później razem z Peją "stoprocent ekipe" to publiczność dobrze się bawiła
Peji nie słucham i nie lubie , wrzucał na ludzi którzy go słuchali że pierdoli takich słuchaczy (chyba mu się mało płyt sprzedało), grał na początku SoLuFke a później wrócił do grania starych bengerów jak Cicha Noc itp. był też incydent że jakiś małolat mu środkowy palec pokazywał to w końcu się wkur**** i zaczął wyzywać go i nawet zeszedł go złapać ale po chwili się cofnął i dalej go wyzywał , później jak powiedział "wiecie co robic z takim frajerem" to tylko się kotłowało taki koleś wpier** dostał .
Gural grał na koniec , musiał kończyć o 1szej bo organizatorzy kazali czyli grał jakies 45min , koncert dał mega , jak grał nowe kawałki na początku z IPC to mało kto się bawił ale później zaczął grać kawałki z El Polako i poprzednich płyt to nieźle się ludzie bawili
Koncert godny polecenia , nieraz tylko troche za długie przerwy pomiędzy poszczególnymi wykonawcami ,ale ogólnie na plus tym bardziej że wjazd miałem za FREE.



