Jak czytam takie teksty to mam wrażenie, że niektórzy kibice Milanu na siłę starają się przeinaczać rzeczywistość by była mniej bolesna dla ich klubu. Gourcuff to nie tylko piłkarz "jakiegoś tam" Bordeaux (które jest mistrzem Francji nieomal w pojedynkę wywalczonego przez Yoanna), ale i regularnie gra w reprezentacji Francji, gdzie odgrywa dużą rolę. Jak dużą niech świadczą wypowiedzi choćby Riberiego, który mówił ostatnio, że z Gourcuffem gra mu się jak z Zidanem! Pisanie, że Francuz jest graczem pokroju VdV to myślenie życzeniowe. Bo porównać nieudanego epizodu Gorcuffa w Milanie z nieudanym epizodem VdV w Realu nie sposób.A za Francuzem to za bardzo bym nie płakał - ot gracz pokroju Van der Vaarta
To dokładnie takie samo zachowanie jak z Kaką. Gdy Kaka odchodził, wielokrotnie pojawiały się stwierdzenia, że to już nie ten sam zawodnik co kiedyś. Że jest nieporównywalnie słabszy. Ale Kaka po odejściu do Realu, zagrał niesamowity turniej w pucharze konfederacji i teraz gra fantastyczną piłkę w Realu. To nie Kaka był słabszy, a Milan. To nie słabość Kaki spowodowała, że Milan opadł, a słabość Milanu spowodowała, że Kaka nie mógł grać na miarę złotej piłki! I to nie Gourcuff jest beztalenciem, a zarząd Milanu, który zamiast dać chłopakowi szansę wolał kupić Dinho. Milan ściągając Yoanna nawet nie zauważył jaki talent im się trafił. Chcieli ściągnąć niezłego młodego zmiennika dla Kaki, kupili gracza zdolnego do przejęcia pałeczki po magicznym Brazylijczyku. Tyle, że trzeba było zauważyć talent tego gościa...


