Spokojnie, masz sporo racji, ale tu myślisz błędnie - Kaka przez masę czasu był kontuzjowany, w dużej ilości spotkań dreptał, na jesieni Ronaldinho przyćmił go absolutnie, a Kace czasem się chciało, a czasem nie, niestety częściej to drugie mu się przydarzało. Brazylijczyk był w stanie ciągnąć zespół, ale często wolał przedreptać mecz, nie robiąc na boisku nic, co mogłoby pomóc zespołowi. Milan jest słabszy, ok, ale to nie jest tak, że Kaka się starał i nikt go nie wspierał - on opadł razem z zespołem.To nie Kaka był słabszy, a Milan. To nie słabość Kaki spowodowała, że Milan opadł, a słabość Milanu spowodowała, że Kaka nie mógł grać na miarę złotej piłki!



