Mario był dzisiaj bardzo widoczny, tyle, że nie zawsze z pozytywnej strony. Tę setkę w 93 minucie to ja bym strzelił
Diego mimo bramki też bez szału, zdarzało się, że padał na murawę, chcąc wymusić faul zamiast walczyć o piłkę, a i ta coś mu się dzisiaj do nogi nie lepiła. Wesley miał przynajmniej dwie świetne okazje na bramkę ale się nie udało, poza tym spoko.
Do momentu bramki Eto szalenie irytowały mnie notoryczne dośrodkowania z prawej strony na długi słupek (chyba każde takie było?) i komentator na FSC ze swoim "Szneijder".
Pozdro



