No i należy sobie też zadać jedno ważne pytanie (zajebiście ważne pytanie) - kogo My się boimy? Ja rozumiem, mistrzowie Francji, są na gazie, nie przegrali od 15 meczów bla bla bla, ale jak mamy walczyć o triumf w LM to nie możemy się bać nikogo, a już na pewno nie średniego (jak na warunki europejskie) zespołu. Zenit z zeszłego roku wcale nie był słabszy, też miał Arshavina, Danny'ego czy Pogrebnyaka. Będzie dobrze
I jeszcze co do Diego - 7 dni to krótko, z Livorno nie zagra, mam nadzieję, że na Genoe się wyleczy. Potem Bologna więc może sobie znowu odpocząć aby być gotowym na Bayern, Palermo i Fiorentinę (cholernie ciężki ten początek sezonu). Jak mówi Ferrara nie buduje się drużyny wokół jednego zawodnika, ale nie ma co ukrywać że Brazylijczyk jest bardzo ważny w maszynie Ciro.


