Chyba wszyscy czekają na Momo, oby grał tak jak przed kontuzją no to pięknie będzie wtedy.I to jest dla mnie wielki powód do dumyA jak Momo się wyleczy to przy tak dobrze grającym Marchisio (oby to on był naszym 4 do brydża w pomocy w tym sezonie
) lub Tiago w pomocy będzie rzeź
![]()
Cała rzesza znawców próbuje wmówić nam, że to my będziemy walczyć z Bordeaux o drugie miejsce i wcale nie musimy z tego pojedynku wyjść zwycięsko. Nawet wśród opinii kibiców Juventusu czytam takie komentarze. To paranoja jakaś jest.a kto się boi? Ja tam nie mam wątpliwości, że wygramy. Mecz z Bordeaux w Turynie to łatwiejszy pojdynek niż ostatnie w Rzymie. Mimo całego szacunku do zespołu Blanca![]()
Powiem tak: nie ważne który, ważne żeby piłka nie znalazła drogi do siatki. A jeśli Legro z Canną zawiodą, zawsze można liczyć na Gigiego który w meczu z Lazio a także w meczach reprezentacji pokazał dlaczego jest uznawany przez wielu fachowców najlepszym bramkarzem świata. Oby tylko był w tym regularny.bardziej liczę jednak na Legro tej kwestii. Niech Legro rozbija w powietrzu a Canna asekuruje i gra w parterze
Biorąc pod uwagę że 7 z naszych gra w reprezentacji Włoch, do tego inni też są powoływani to jednak nazwałbym to małym maratonikiem. Chociaż w sumie ławkę mamy nie najgorszą co na pewno nie będzie bez znaczenia.Na szczęście Fiorentina jest po przerwie na reprezentację, (17 czy 18 to wypadnie jakoś), więc Maratonu nie ma


