Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: arek_ahig » 15 wrz 2009, 3:55

Juz za niespelna 17 godzin zaczynamy kolejna batalie w LM. Na pierwszy ogien mecz z Bordeaux na Stadio Olimpico. Do meczu przystepujemy powaznie oslabieni, bo niewatpliwie za takowe mozna uznac brak naszego najlepszego strzelca w zeszlym sezonie Del Piero, najlepszego pomocnika Sissoko i lidera obrony jakim jest Giogio. Nie nalezy zapominac tez o absencji naszej nowej gwiazdy Diego. Trudno polemizowac wiec z faktem, ze braki kadowe sa potezne.
Mimo to nie widze innej mozliwosci jak zwyciestwo w tym meczu. 8)

Generalnie nie rozumiem pesymizmu, ktory towarzyszy temu spotkaniu. Kazdy mecz co prawda rzadzi sie swoimi prawami, ale trzeba byc strasznym malkontentem, zeby obojetnie przejsc obok faktu, iz Zyrondysci graja bardzo slabo na wyjazdach. Naprawde bardzo, bardzo slabo. W zeszly sezonie, kiedy wygrali lige, ich sila byly mecze rozgrywane u siebie. Wszystkie 6 porazek, ktore odniesli, byly to spotkania wyjazdowe. Zeby bylo smieszniej, przegrali wszystkie mecze z druzynami z TOP 6 ligi francuskiej na ich terenach. Sezon wczesniej z 7 porazek, ktore odniesli, 6 byly to spotkania wyjazdowe i jeden przegrany mecz z Lyonem u siebie. Jeszcze jeden sezon wczesniej, 9 porazek w meczach wyjazdowych.Dodatowo gro spotkan zremisowanych na boisku rywali. W LM zreszta tez dostali w zeszlym roku becki od Romy i Chelsea na ich terenach. Bordeaux to druzyna wlasnego boiska i nasza strata punktow z nimi u siebie bylaby spora niespodzianka.
Takze jedziem z tym koksem i widze dzisiaj 3 pkt!!! :D

FORZA JUVE!!!

Wróć do „Włochy”