Do pierwszej bramki Real grał tak sobie, ale wtedy kibice zaczęli wykrzykiwać "hijo de puta" w stronę Cristiano, więc się wkurzył i trafił (wreszcie!) z wolnego, choć bramkarz powinien to obronić bo uderzenie prawie w środek bramki. Ten gol wyraźnie dodał chłopakom pewności, bo później było już tylko lepiej
Jeszcze coś wypadałoby strzelić.



