-mam nadzieję że z Canną nic poważnego (klepa z Melo a potem piękne podanie do Iaquinty przy bramce - klasa), bo Caceresa na środku obrony nie chcę oglądać, Canna schodzi, on idzie na środek i gościu przy pierwszej akcji robi go jak juniora i tylko geniusz Gigiego nas ratuje, potem to kapitalne podanie do naszego Supermana
-Molinaro czy De Ceglie połamaliby sobie nogę w 3 miejscach przy tej piętce Grosso
- Amauri niech idzie szukać czterolistnych koniczynek, pozabija wszystkie czarne koty na dzielni, bo 4. spotkanie w tym sezonie i nie może ustrzelić bramki a gra bardzo dobrze
- Gigi - King is back
- o dziwo bardzo dobre wejście Poulsena; fakt, że parę razy przydrewnił i te 2 strzały miały być lepsze, ale potrafił wyjść z piłką do akcji ofensywnych, o to chodzi sprinterze!
- Marchisio dzisiaj sobie zbyt długo nie pośpi, szkoda tej sytuacji
- nie możemy przegrać w Monachium, bo sytuacja może zrobić się nieco napięta a tego nie chcemy



