Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7738
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 788

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maciek_88 » 15 wrz 2009, 22:47

Paradoksalnie nasz najlepszy mecz w tym sezonie a jedyny niewygrany. Parę wniosków:

-mam nadzieję że z Canną nic poważnego (klepa z Melo a potem piękne podanie do Iaquinty przy bramce - klasa), bo Caceresa na środku obrony nie chcę oglądać, Canna schodzi, on idzie na środek i gościu przy pierwszej akcji robi go jak juniora i tylko geniusz Gigiego nas ratuje, potem to kapitalne podanie do naszego Supermana

-Molinaro czy De Ceglie połamaliby sobie nogę w 3 miejscach przy tej piętce Grosso

- Amauri niech idzie szukać czterolistnych koniczynek, pozabija wszystkie czarne koty na dzielni, bo 4. spotkanie w tym sezonie i nie może ustrzelić bramki a gra bardzo dobrze

- Gigi - King is back :]

- o dziwo bardzo dobre wejście Poulsena; fakt, że parę razy przydrewnił i te 2 strzały miały być lepsze, ale potrafił wyjść z piłką do akcji ofensywnych, o to chodzi sprinterze!

- Marchisio dzisiaj sobie zbyt długo nie pośpi, szkoda tej sytuacji

- nie możemy przegrać w Monachium, bo sytuacja może zrobić się nieco napięta a tego nie chcemy

Wróć do „Włochy”