Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro » 15 wrz 2009, 22:55

ehh duży niedosyt... kapitalne widowisko dla oka. Po zdobyciu bramki nie potrafiliśmy dobić Francuzów, a sytuacje wyśmienite mieliśmy, w II połowie nawet więcej niż goście. Główka Amauriego, poprzeczka Marchisio... :? Nie można tracić punktów w takich meczach, aczkolwiek trzeba przyznać, że wynik sprawiedliwy. Plasil na minimalnym spalonym przy golu ale jednak dosyć widocznym, bo nawet ja bez powtórki krzyknąłem spalony! :P W II połowie poprawiliśmy naszą grę, obudził się Marchisio, Amauri zaczął się rozkręcać... szkoda, że nie strzeliliśmy na 2-0. Caceres tym podaniem do Buffona napędził nam wszystkim stracha ale Gigi po raz kolejny w wyśmienitej dyspozycji. W I połowie zagraliśmy zwyczajnie słabo, II już dużo lepsza i jak tylko przyspieszyliśmy, to Francuzi się niesamowicie gubili. Giovinco niby trzymał poziom ale dla mnie on powinien grać na skrzydle, ewentualnie na pozycji cofniętego napastnika ale nikt mi nie wmówi, że na mediapunta :] momentami brakowało troszke Diego. Caceres nie najgorzej ale po tych pierwszych spotkaniach jakoś nie jest wart tych kilkunastu mln zawartych w opcji wykupu, może jeszcze się rozkręci. Zebina nawet przez te kilka minut dużo lepiej radził sobie na skrzydle. Świetnie Melo, ileż akcji rozpoczynał, ileż piłek wywalczył i przechwycił w środku pola. Niestety partnerzy z pomocy nie dostosowali się dziś do jego poziomu. Camor wszedł za późno i nie za tego zawodnika co trzeba. Może Giovinco troszke przygasł ale Tiago kompletnie nic nie wnosił do gry, a przy stanie 1-0 wejście Camora to dodatkowy wiatr w żagle. No ale Ciro podjął taką decyzję, a nie inną i miał pewnie swoje powody. grunt, że nie wprowadzał obrońców, jak Ranieri... ;)

piękny mecz ale szkoda straconych punktów, które do awansu będą baardzo potrzebne. Bayern pewnie pokonał Maccabi i widać, że rywalizacja w tej grupie będzie dla nas bardzo trudna. Duży niedosyt...

na uwagę zasługuje owacja dla Cannavaro przy zejściu. Nie powiem, zaskoczony jestem. Niby tam sie pojednali ale żegnany niemal jak Del Piero na Bernabeu :P

Wróć do „Włochy”