kultura ? To się nazywa nie dbanie o klienta - po co sprzedają piwo skoro nie można go normalnie wypić słuchając koncertu pod sceną ? Na domiar tego dodam, że impreza była organizowana z okazji winobrania i na każdym innym koncercie nie było takich zakazów. Dyskryminacja ?Bienias pisze:to sie nazywa kultura.orzeu pisze:
. na domiar złego jak już kupiłeś piwo to nie mogłeś z nim pójść pod scenę. Żenada.
Na kilkudziesięciu w życiu koncertach byłem i nigdzie nie spotkałem się z tego typu sytuacją, dlatego też w tym roku nie pojechałem.



