Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 16 wrz 2009, 12:13

dyby Gigi 3 razy wyjmował piłke z siatki, myslę że niemiałby do siebie pretensji
Gigi takie piłki jak wczoraj broni zawsze. To nie szczęście, a umiejętności. Gdyby puścił gola z tych sytuacji, które wybronił pewnie większość kibiców by jęczała że zawalił. No, ale taki los GK tej klasy :wink: Tak to już jest, że jak Bramkarz pokazuje wielką piłkę to wszyscy myślą, że klub miał farta, a jak Fernando dwa razy walnie na bramkę to już wspaniały występ i pokaz siły w środku pola Francuzów :roll:
Natomiast mecz był wyrównany tylko wizualnie. JUVE miał znacznie więcej okazji a Bordeaux sporo farta.
Myslę że i tak nie macie się co martwić z taką grą
Co do naszej gry to wyglądała ona raczej przeciętnie. W pełnym składzie taka gra jest nie do pomyślenia :roll:

Dla mnie jeden zremisowany mecz wcale nie powoduje, że Bordeaux staje się faworytem grupy, bo obiektywnie dalej najsilniejszym zespołem jest JUVE (wczoraj graliśmy bez 5 podstawowych graczy jednak, choć mimo tego wynik to rozczarowanie) natomiast Bordeaux jest mocne i pisałem o tym juź po losowaniu, gdzie wróżyłem Bayernowi bardzo ciężką przeprawę
PS: I nigdy nie pisałem, że Bordeaux to slaby zespół :wink:
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2009, 12:16 przez (L)oczkerson, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Włochy”