PS
Giovinco: "w pojedynkach z Diarrą byłem niczym David w walce z Goliatem"
Chłopak zaczyna mnie osłabiać, ostatnio ma same złote myśli w mediach, vide ostatnie żale, że urodził się Włochem. Albo się weźmie za trening, albo niech ucieka do drużyny pokroju Sampdorii, bo moim zdaniem to taki drugi Cassano jest - w przeciętnym zespole byłby gwiazdą. Jak ma walczyć o 1 jedenastkę to psychika siada, vide choćby zeszłoroczne spotkanie z BATE i przestrzelony karny kilka metrów nad bramką, który mógł nam dać 3 pkt.


