Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26634
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6616

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Boromir » 17 wrz 2009, 11:31

No i wszystko wraca do normy w naszym klubie, czyli szpital. Do kontuzjowanych dołączyli Melo, Cannavaro i Tiago, czyli ci co zeszli z kontuzją podczas meczu. Wygląda więc na to, że nasza pomoc będzie wyglądała Camor-Poulsen-Marchisio i z przodu Giovinco, czyli jest to nasza najsłabsza kombinacja z możliwych na dzień dzisiejszy (a jakby jeszcze Claudio nie było...). Livorno to oczywiście nie jest ekipa której należałoby się bać, ale w takich meczach bardzo ważna jest skuteczność a jak ona wygląda to wszyscy wiedzą. Nie mniej 3 pkt muszą być, ale uważam, że o fotel samodzielnego lidera to będziemy się bić w środę.
Slipknot83 pisze:Dzisiejsza prasa informuje o kontakcie Secco z agentem Chamakha. Dla mnie to zwykły średniak, koleś wyraźnie jest pipką pokroju Huntelaara, Cannavaro tak go nastraszył w 1 połowie, że w 1 chłopak sam się kładł na jego widok i co chwila sugerował, że Fabio wchodził łokciem
Mam takie samo zdanie odnośnie Chamakha. We Francji może i się wyróżnia, ale w meczu z nami nie zgrał nic nawet gdy na środku stał duet Caceres - Legro.

Zupełnie też nie rozumiem zachwytu nad Rossim. Chłopakowi wyszedł jeden mecz w kadrze i już go wszyscy szykują na następce Del Piero. Podobnie jak Chamakh on w lidze strzela po 15 goli na sezon, ale tam najlepsi mają po 25 bramek (ostatnio Forlan 32). Pazzini w Fiorentinie w ogóle się nie sprawdził. Szczerze to jeszcze się nie zastanawiałem kto mógłby zastąpić duet DP - Trezeguet mimo, iż na pewno ktoś po tym sezonie musi przyjść. Może Pandev?

Wróć do „Włochy”