Zagrozenie to chyba oni sami sobie stwarzali podajac pilke do graczy Barcelony czy Muntariego.orzeu pisze:Przesadzasz. Pomiędzy tak 15 a 30, 35 minutą to Inter częściej atakowal i utrzymywał się przy piłce - i taki Inter chciałbym widzieć przez cały mecz. Niestety w drugiej połowie Barca już dominowała, jednak świetnie grający w defensywie Inter nie dopuszczał do większego zagrożenia.
widze, ze kibice innych druzyn sa bardziej wk... tym spotkaniem niz kibice Blaugrany. Dla mnie spokojnie Barca mogla wygrać te spotkanie, kontrowersyjnych decyzji na korzyść Barcy brak, po stronie Interu reka Stankovicia, czy spalony(nie bylo) Zlatana z 47 minuty bodajze- gdzie wychodzil 1-1 z Julio.
Jedyne zgrozenie ze strony Interu to akcja chyba milito i to wszystko. Po takim spotkaniu rywale maja sie obawiac Interu, no raczej nei w Europie. Defensywa moze byla dobrze ustawiona, ale w pilce chodzi takze o dobrze ustawiona ofensywe, a skoro druzyna przez spora czesc spotkania broni sie 6 zawodnikami w polu karnym to jest to lekka przesada- autobus. Rekalmy Calcio to Inter wczoraj nie zrobil, czegos wiecej sie mozna bylo spodziewac po ktoryms tam z rzedu mistrzu. Z innej strony wasza ofensywa ma kierować Wesley, wiec nie mozna za duzo oczekiwać, ostatnio forme mial w klubie chyba po przejsciu do Realu, przez jakies 2 miesiace.



