Znakomity przykład tego, jak głęboko w lesie jest polski futbol, a jeszcze głębiej kibice, którzy nie rozumieją mechanizmów tego sportu.Polska była zawsze moim priorytetem. Kiedy Rosjanie byli dumni z Guusa Hiddinka (który łączył obowiązki selekcjonera z pracą w Chelsea - przyp. red.), Polacy odebrali to jako zniewagę, że w swoim wolnym czasie robię coś dla Feyenoordu.
Już to widzę, jak po takim traktowaniu Leo do polski przyjdą Aguirre czy Grant, którzy przecież lepszą i spokojniejszą pracę na pewno sobie znajdą jak najdalej od polskiego bagienka.



