Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Slipknot83
FORZA INTER !!!
Posty: 129
Rejestracja: 10 wrz 2009, 0:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bari

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Slipknot83 » 19 wrz 2009, 23:06

Aha, jak biega Iaquinta z Treze to mamy dwie wieże. A jak Iaquinta i Amaurim to już nie dwie wieże, tylko brazylijczyk przekształca sie w Amauriego-2-napastnika-prawie-jak-Del-Piero, a Iaquinta awansuje na wysuniętego snajpera? :lol: Zajebista teoria, szkoda, że z rodzaju tych science fiction. :lol: Pytam w takim razie jeszcze - po co trener miałby kazać Amauriemu grać jako drugi napastnik skoro wie, że tym sposobem ma on ograniczone szanse na zdobycie gola, a gra dwiema wieżami z przodu idzie nam bardzo dobrze? Bo przecież zarówno Iaquinta jak i Treze mieli swoje szanse, z tym, że drugi to kłoda drewniana i tylko własnej beznadziejności może podziękować za brak bramki w dzisiejszym meczu. :boruta:

Mecz bez historii. Weszliśmy, wygraliśmy i poszliśmy do szatni. Cały mecz kontrolowaliśmy grę, 90 minut na połowie przeciwnika. Livorno ograniczało się do gry z kontry i miało mimo wszystko pare swoich okazji. Genialny Buffon come back na dobre, znów jest najlepszy na świecie, bez wątpienia. MVP meczu chyba dla niego, albo dla Camoranesiego, który zaliczył 2 asysty i mijał komuchów jak tyczki i to za kazdym razem gdy tylko miał piłke 8) Kolejny swietny wystep Marchisio. Poulsen w swoim stylu, na szczescie bez wiekszych błedów w defensywie. Giovinco wystarczy na mecze z Livorno, nie wyobrażam sobie go w starciach z druzynami typu Barca, Real, Manu, czy Chelsea, dzieki Bogu, że jest Diego :beer: . Iaquinta wali gol za golem, czy to w meczach pre-season, czy w reprezentacji, czy w serie a - nie robi mu to różnicy, wali jak z ckmu w kazdym prawie meczu. Amauri niech sie od niego uczy. Aha - Marchisio bardzo ładnie sobie radził jako prawoskrzydłowy.

3 pkt najnizszym nakładem sił i jazda do przodu, who's next?

Wróć do „Włochy”