Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 20 wrz 2009, 0:54

Pfffffffff

Fajny wynik, ale nie lubię oglądać tak niefrasobliwej gry z naszej strony. Te 5:2 to minimalny wymiar kary. W ofensywie gdybyśmy chcieli się przyłożyć to pewnie wpadłyby jeszcze ze trzy bramki a w obronie byliśmy dzisiaj (wczoraj) po prostu słabi.

Maxwell słabo. Jezus również kilka kiepskich zagrań. Busquets kapitalna pierwsza połowa aż tu nagle klops i asysta do Aguero ['] Bez sensu.

Druga połowa bez historii. Słaba gra, ale jestem w stanie to pojąć bo mecz był rozstrzygnięty.

Generalnie znowu pokazaliśmy Atletico miejsce w szeregu. Nie zaskoczył mnie ani wynik ani przebieg gry (pomijając naszą kiepską grę w obronie, ale ewidentnie widać było wpływ wyniku). Szkoda, że Iniesta i Marquez nie pograli dłużej. Henry po ostatniej krytyce dzisiaj od pierwszego gwizdka świetna gra a potem gasł razem z ekipą. Zlatan gra naprawdę dobrze, ale ma za długie momenty takiego wygasania kiedy w ogóle go nie widać. Generalnie jednak na plus.

Messi dzisiaj zbyt egoistycznie, ale i tak jest Bogiem. Pewnie widząc, że rywale sobie z nim nie radzą chciał trochę samemu poświrować i przez to czasem psuł, ale to nic.

Alves :*

Generalnie spoko. Fajne są te mecze z Atletico :lol:

Wróć do „Hiszpania”