Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 20 wrz 2009, 13:05

MazurXIII wpadł przestrzec przed hurraoptymizmem tak jakby ktoś się tutaj niezdrowo podniecił :lol: No chyba, że zwycięstwo 5:2 nad przynajmniej niezłą ekipą nie jest powodem do najzwyklejszego w świecie zadowolenia?

http://www.blaugrana.pl/news/3805/pep:_ ... meczu.html
Pep: Nie podobała mi się nasza gra - nie kontrolowaliśmy meczu

Pep przyszedł na pomeczową konferencję z twarzą bardziej poważną niż zwykle. Jego drużyna zdobyła 5 bramek i została liderem, jednak z wyglądu trenera można było przypuszczać, że Barcelona jest „czerwoną latarnią” La Liga.

Trener zaczął od wyjaśnienia motywów swojego niezadowolenia. „Nie kontrolowaliśmy spotkania, nie było ono w naszych rękach. Jako trener nie lubię takich spotkań w których pozwala się wrócić przeciwnikowi do gry w wydawałoby się wygranym spotkaniu. Popełniliśmy wiele błędów w kluczowych momentach decyzyjnych: gdy trzeba było podawać, nie podawaliśmy, gdy nie trzeba było dryblować, dryblowaliśmy…”

Lista błędów Barcelony wydawała się nie mieć końca: „Zdecydowanie za dużo biegaliśmy a nasze akcje były zbyt pośpieszne. Nie byliśmy wystarczająco dokładni w wielu fazach meczu, a formacje nie grały w odpowiednich odległościach - brak było dobre gry pomiędzy liniami. Chciałbym pogratulować Atletico, że udało im się wrócić i nawiązać walkę.”

Guardiola był tak wściekły na drużynę, że stwierdził, że w innych okolicznościach to Atletico mogłoby być górą. „To że wygraliśmy o niczym nie świadczy, gdyż to Atletico mogło zwyciężyć. Grać spotkanie zrywami, jest bardzo ryzykowne. Tym razem się udało, ale następnym może być zupełnie inaczej.”

Po litaniach błędów, Pep znalazł mimo wszystko ciepłe słowa dla tercetu napastników. „Messi, Ibra i Henry wykonali wielką pracę. Nie mówię tylko o aspekcie ofensywnym, ale również o grze w defensywie, gdzie wywierali wielki nacisk na bocznych obrońców rywali. W szczególności gra Ibry i Henry’ego w tym zakresie była imponująca, i miała niezwykły wpływ na wynik. Zawsze powtarzam napastnikom, że muszą pomagać w obronie i tym razem co do joty wypełnili moje zalecenia. Chcemy żeby to środkowi obrońcy rozgrywali piłkę i tak właśnie było w tym meczu. Chciałbym podkreślić, że zeszłoroczne sukcesy są właśnie wynikiem pressingu, stosowanego przez napastników we wszystkich fazach meczu. Są oni naszą pierwszą linią obrony.”

Guardiola nie chciał się wypowiedzieć na temat błędów popełnionych przez arbitrów, jednak zauważył że mecze Atletico z Barceloną są w ostatnich latach synonimem dużej ilości goli. „To dlatego że obie drużyny lubią ofensywny styl gry, a wynikiem tego jest faktycznie spora ilość bramek.”

Na temat gry Czyhryńskiego wypowiedział się z zadowoleniem. „Zagrał dobrze, bo dla żadnego obrońcy nie jest łatwe kryć takich zawodników jak Kun czy Forlan. Jest to zawodnik który daje nam dużo spokoju w obronie.”
Brawo Pep.

Jakby ktoś nie widział a chce zobaczyć to tutaj bramki z meczu --->

Busquets półtorej asysty w tym meczu :wink: :roll:

Piłka Xaviego przy drugim golu - perfekcja.

Leo przy bramce Keity :]

Ostatni gol też niczego sobie.

Ogólnie ładne bramki. Szkoda jeszcze strzału Henryka w bodaj pierwszej akcji no i zdecydowanie był karny na Zlatanie. Poza tym Pablo mógł śmiało dostać czerwo za faul taktyczny na rozpędzonym Messim.

Wróć do „Hiszpania”