Tu chyba jest klucz.
Zdaje mi sie, że oceniasz Inter oderwanie od rzeczywistosci. A rzeczywistosc jest taka, że przez ostatnie kilka sezonów praktycznie tylko Inter z włoskich klubów sukcesywnie sie wzmacniał lub w ogole próbowal istniec na rynku transferowym (z róznym skutkiem). Dla porównania Anglia gdzie kluby ładuja niesmaowite pieniadze, nawet te ze srodkowych rejonów tabeli. Dla porównania Hiszpania, która moze tak duzo nie wydaje (poza czołówka), ale rok rocznie wynajduja i produkuja cale rzesze młodych talentów: co roku Pique, Sergio, Mata, Silva, Higuain etc. W tym roku cos sie ruszylo przez Juve, Napoli, Genoe, ale juz wyjmujac ten Juventus to przepraszam w kontekscie wzmocnien City co znacza tacy pilkarze (z calym szacunkim) jak Cigarini czy Kharja? Jak oni wygladaja na tle drugiej linii nawet Interu? W mojej ocenie Inter notuje caly czas progres, moze nawet liga zrobi krok do przodu (analogicznie trudno ocenic po 4 kolejkaach). Tylko jak to sie ma to do tego co robia kluby w Anglii czy Hiszpanii? Bo przeciez o sukces w Europie chodzi.prócz tego, że wygrywamy w dość słabej lidze.



