Gdyby chciał byłby w Romie, klub na siłę nikogo nie zatrzymywał o czym świadczy przykład Robbena, trudno mi się zgodzić z tezą, że Superpippo czy VdM są lub byli niedoceniani, po prostu powszechna uwaga się na nich nie skupiała, nie byli wielkimi idolami ale chyba każdy ,przeciętny kibic wie z kim mam do czynienia słysząc ich nazwiska, Raul również nie wygrał jakiejś indywidualnej, poważnej nagrody a legendą jest
E: 6 tygodni dla Ruuda, [k****] mać!



